Już 80% polskich internautów kupuje online, a sektor e-commerce jest jednym z motorów napędowych krajowej gospodarki. Dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji, rosnąca ekspansja MŚP na rynki zagraniczne i coraz wyższe kompetencje cyfrowe firm pokazują, że Polska ma realny potencjał, by być jednym z liderów gospodarki cyfrowej w Europie. Aby ten wzrost utrzymać, potrzebne są jednak stabilne i przewidywalne ramy prawne, które będą nadążać za tempem technologicznych zmian i wspierać przedsiębiorców w dalszym rozwoju.
Regulacyjny rollercoaster – wyzwanie, które można uporządkować
Coraz więcej firm wskazuje, że największym wyzwaniem nie jest dziś brak klientów, lecz tempo i skala zmian legislacyjnych. Ostatnie lata przyniosły intensywne wdrażanie nowych regulacji, takich jak Digital Services Act, Digital Markets Act, Data Act czy Artificial Intelligence Act. Każda z nich wprowadza nowe wymogi dotyczące m.in. raportowania, zarządzania ryzykiem, przejrzystości algorytmów czy nadzoru nad systemami AI.
Cel tych regulacji jest jasny: ochrona konsumentów, ochrona konkurencji i budowa transparentnego rynku cyfrowego. Biznes w pełni popiera ten kierunek. Kluczowe staje się jednak takie projektowanie przepisów, które zapewni firmom odpowiedni czas i narzędzia do ich efektywnego wdrożenia.
– „Dziś przedsiębiorcy funkcjonują w stanie permanentnej zmiany regulacyjnej. Przepisy wchodzą w życie szybciej, niż firmy są w stanie je przeanalizować i wdrożyć. To powoduje ostrożność inwestycyjną i odkładanie decyzji rozwojowych” – mówi Patrycja Sass-Staniszewska, Prezes e-Izby.
Compliance jako inwestycja w jakość
Z badań e-Izby wynika, że koszty dostosowania do regulacji stanowią coraz istotniejszą część budżetów operacyjnych firm. Obejmują one nie tylko obsługę prawną, ale także audyty bezpieczeństwa, rozwój systemów IT, szkolenia czy rozbudowę zespołów compliance.
Dla dużych organizacji jest to element standardowego zarządzania ryzykiem. W przypadku średnich firm technologicznych oznacza to jednak znaczące obciążenia finansowe. Największym wyzwaniem pozostaje sektor MŚP, dla którego skumulowane obowiązki regulacyjne mogą ograniczać tempo inwestycji i ekspansji zagranicznej.
– „Niepokojący jest efekt kumulacji. Regulacje są tworzone osobno, mimo że wzajemnie na siebie oddziaływują. To prowadzi do istotnych wątpliwości interpretacyjnych. Są one widoczne, gdy
e-przedsiębiorcy muszą jednocześnie stosować wymogi z zakresu ochrony danych, usług cyfrowych, AI, prawa konsumenckiego i podatkowego. Często brakuje spójności pomiędzy tymi przepisami. Dlatego konieczna jest zmiana podejścia na systemowe” – wskazuje Witold Chomiczewski, Pełnomocnik e-Izby ds. legislacji, kancelaria Lubasz i Wspólnicy.
Stabilność jako fundament innowacji
Obszary takie jak sztuczna inteligencja, profilowanie reklamowe, automatyzacja logistyki czy analiza danych należą do najbardziej perspektywicznych segmentów cyfrowej gospodarki. Część firm deklaruje jednak, że decyzje inwestycyjne są odkładane z uwagi na niepewność interpretacyjną nowych przepisów.
Przedsiębiorcy podkreślają, że sama regulacja nie jest problemem – kluczowa jest jej przewidywalność i spójność w czasie. Stabilne ramy prawne umożliwiają planowanie długofalowych inwestycji oraz odważniejsze skalowanie innowacyjnych modeli biznesowych.
– „Największym problemem nie jest sama regulacja, lecz jej nieprzewidywalność. Inwestycja w innowację wymaga stabilnych ram prawnych. Jeśli przedsiębiorca nie wie, jak dany model biznesowy zostanie oceniony za rok czy dwa lata, naturalnie ogranicza skalę ryzyka” – podkreśla Witold Chomiczewski.
Równe zasady gry w globalnej konkurencji
Polski e-commerce dynamicznie się rozwija, jednak działa w coraz bardziej konkurencyjnym środowisku międzynarodowym. Platformy spoza Unii Europejskiej, w tym podmioty z Azji, zwiększają swój udział w rynku – według raportów e-Izby odpowiadają już za ok. 11% polskiego e-commerce.
Dla krajowych przedsiębiorców kluczowe jest zapewnienie równych zasad konkurencji – tak aby wszystkie podmioty działające na rynku podlegały porównywalnym wymogom podatkowym, konsumenckim i regulacyjnym.
– „Polscy przedsiębiorcy nie obawiają się konkurencji. Obawiają się nierównych zasad. Jeśli jedni gracze działają w pełnym reżimie regulacyjnym, a inni korzystają z luk systemowych, trudno mówić o uczciwym rynku” – zaznacza Prezes e-Izby.
Uproszczenia i dialog zamiast deregulacji
Branża nie postuluje znoszenia regulacji, lecz ich uproszczenie, uporządkowanie i większą przewidywalność. Przedsiębiorcy wskazują na potrzebę łączenia powtarzających się obowiązków raportowych w spójny system, eliminowania przepisów dublujących się oraz zapewnienia odpowiednio długiego vacatio legis. Fundamentem zmian powinien być stały dialog z rynkiem już na etapie projektowania przepisów oraz rzetelna ocena wpływu nowych regulacji na sektor MŚP.
– „Prawo powinno wspierać rozwój cyfrowego państwa, a nie być dla niego barierą. Potrzebujemy stabilności, proporcjonalności i przewidywalności. Tylko wtedy firmy będą inwestować odważnie i długofalowo” – podsumowuje Patrycja Sass-Staniszewska.
Środowisko branżowe zapowiada publikację kolejnego kompleksowego dokumentu z rekomendacjami legislacyjnymi – Białej Księgi Regulacji Cyfrowych – której celem będzie uporządkowanie i uproszczenie ram prawnych dla gospodarki cyfrowej.






